Przereklamowana czerń

Do jakiej garderoby nie zaglądam, bardzo często trafiam na to samo. Szafa pełna ubrań a większość z nich czarna. ,,Bo czarny do wszystkiego pasuje”, ,, czarny wyszczupla”, ,, czerń jest elegancka”, ,,to idealny kolor biznesu”, ,,tuszuje mankamenty”, ,, pasuje każdemu”. Jeśli jesteś właścicielką szafy czarnej absolutnie, czytasz dalej na własną odpowiedzialność:)

 

Mit nr. 1. Czarny wyszczupla.
No ok, ale jak nosisz rozmiar poniżej 40, jeśli jesteś ,,elką”, da radę w przypadku sylwetki X. Zależy oczywiście od indywidualnych proporcji sylwetki, ale zazwyczaj kobieta z zaokrągloną sylwetką, uzyska odwrotny efekt. Czerń rewelacyjnie obrysuje sylwetkę, bardzo mocno podkreślając jej kontur, czyli szerokość. Chyba tego nie chcesz?

Moja zabawa czernią w paincie.

 

Mit nr. 2. Kolor biznesu.
Na spotkaniach biznesowych, w czarnych garniturach, zobaczysz kelnerów i recepcję. Inne, konkretne kolory mają za zadanie budować wizerunek silnego przedsiębiorcy. Gwarantuję Ci, iż czerń do nich nie należy, zwłaszcza w wersji total look.

 

 

Mit nr.3. Tuszuje mankamenty.
Jak już napisałam w punkcie pierwszym, niekoniecznie musi wysmuklac i tak samo jest z konkretnymi miejscami, na których nie chcemy skupiać uwagi. W sklepach z modą plus size, jest mnóstwo sukienek z np. czarnym pasem na wysokości talii. Sylwetka A w dużym rozmiarze może to udźwignie, ale O może zostać bardzo zniekształcone, przez ekspozycję najszerszego punktu.

 

Mit nr. 4. Każdemu pasuje.
Niestety nie. Czerń jest najlepsza dla typów nawet nie najciemniejszych, ale najbardziej kontrastowych. Dlatego Panie Zimy i kontrastowe Wiosny dadzą radę. Inne typy kolorystyczne zostaną zgaszone czernią – kolor zamiast współgrać i podkreślać urodę, odwróci od niej uwagę.

Kontrastowe typy kolorystyczne w czerni.

 

Mit nr. 5. Pasuje do większości rzeczy.
Niby prawda, ale w zestawie z jednym kolorem, bez zabawy dodatkami lub/i fakturą materiału, wyjdzie straszna nuda.

 

 

Czerń oczywiście może być bardzo elegancka, seksowna i rewelacyjnie sprawdza się w dodatkach. Post ten jest zainspirowany błędnymi przekonaniami, dotyczącymi owego koloru. W niedalekiej przyszłości z pewnością ukażę ją w jaśniejszym świetle:)

7 thoughts on “Przereklamowana czerń

  1. Nie noszę i nie znoszę czerni🙂 Toleruję ja tylko w dolnych częściach garderoby, spodnie, spódnice. Zawsze kojarzy mi się pogrzebowo.

  2. Lubię czarny, jednak nie jako total look, dla mnie to kolor bezpieczny, staram się go przełamywać i raczej zastępować granatem 🙂

  3. Po przeczytaniu Twojego tekstu chyba musze przemyśleć swój stosunek do czerni. Zawsze wydawało się, że to taki bezpieczny kolor, a tu masz 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *