Przegląd szafy

Przegląd szafy

Post pisany nie tylko po to, aby zrozumieć usługę, ale pomóc Tobie w zrobieniu (w miarę możliwości) przeglądu samej.

Około 85% kobiet ma ogromną ilość ubrań w swojej garderobie. Szczerze, pisząc ,, ogromną” i tak odczuwam niedosyt. Paradoksalnie, ta sama grupa bardzo często narzeka, że nie ma co na siebie włożyć– na ten temat powstają już memy;)!

Jak czytałaś na czym polega usługa, którą wykonuje wiesz, że obejmuje analizę kolorystyczną, sylwetki, definicję stylu. W tym poście, postaram się wyjaśnić jak w uproszczony sposób, możesz częściowo ją wykonać.

Jakość

Otwórz szafę, i zabierz się do oglądania każdej rzeczy pod kątem jakości. Z doświadczenia wiem, że wtedy odpada co najmniej połowa. Zwyczajnie przyjrzyj się składowi. To co dominuje w szafach to poliester i akryl, niestety wynika to z faktu, iż żyjemy w erze szmat ( o zakupach też będzie post). Nie jestem w stanie zamieścić tutaj informacji o wszystkich tkaninach, bo skończysz czytać post jutro, ale kieruj się jedną zasadą – wyrzuć to co ma więcej niż 30% syntetyku. Okazuje się nagle że Twój ulubiony sweter jest z akrylu? Dobra, zrób sobie prezent i zostaw jedną taką rzecz, ale bądź pewna że: to jest Twój kolor, krój, rozmiar, oraz…. niedługo nada się na ścierkę i Cię nie ogrzeje.

W jakości mam na myśli również stan ubrań. Pewnie sobie pomyślisz, że wytarte krocze, pachy, poszarpane nogawki, to oczywista oczywistość. Super:) Ale bądź bezlitosna również dla swoich ,, ulubionych” rzeczy. Uczulam Cię na jakiekolwiek zmechacenia, wyblaknięcia – zwróć uwagę na kołnierzyki, mankiety, listwy – kolor właśnie tam najszybciej się wyciera. Jakość to również sposób w jaki rzecz została uszyta. Nie ma mowy o tym aby coś się pruło, a naszyta ozdoba odpadała. Powyciągane rzeczy też nie będą Ci służyć.

Kształt

Skupiam się na tym co piękne i Ty też to zrób. Analiza sylwetki obejmuje rozpisanie i zostawienie w garderobie  krojów, sposobu łączenia wzorów i kolorów dla Twojej sylwetki. W domowym zaciszu spróbuj sama przeanalizować co Ci służy. Zastanów się co jest Twoją mocną stroną, czym możesz się pochwalić. Talia? Nogi? Ramiona? Pupa? Czekam na minimum trzy odpowiedzi. Masz? Super! Teraz przyglądając się swoim ubraniom, zastanów się czy rzeczywiście to eksponują!

Kolor

Analiza kolorystyczna, to pierwsza rzecz po zapoznaniu się z potrzebami klienta, jaką robię. Po jej wykonaniu, nigdy nie opieram się o całą paletę kolorów odpowiednich dla danego typu. Zawsze wybieram 1-2 podstawowe (kolory w odcieniach neutralnych), 3 uzupełniające (najlepszy niebieski, czerwony i biały), oraz maksymalnie cztery akcenty, czyli kolory w których jest się zwyczajnie boskim:) Jak zabierasz się do tego sama, również ogranicz kolorystykę, albo na początku wybierz chociaż baze. Po co Ci cała paleta kolorów? Powinny zostać tylko te które podkreślają Twoją urodę. Dodatkowo zdradzę Ci ze garderoba idealna, to taka z której dwie przypadkowe rzeczy, do siebie pasują.

Rozmiar

Wierzę w Twoje piękno i w to, że jeśli chcesz poprawić sylwetkę, możesz to zrobić. Ale szczerze? Twoja garderoba nie. Trzymając jeansy z przed trzech lat, motywując się, że do nich schudniesz tylko się oszukujesz. Dlaczego? Bo przez trzy lata z tego powodu, nie udało Ci się dla nich schudnąć:)

Ostatnio w tym byłam…

więcej niż rok temu? Kierunek – śmietnik.

Styl

Nie wiem jaki masz styl (jak wspomniałam, przy przeglądzie zawsze go definiuję), więc posłużę się przykładem aby Ci wyjaśnić o co chodzi.
Mam klientkę, styl naturalny dominujący, czyli w wielkim skrócie, jej priorytetem jest wygoda, uwielbia rzeczy typu casual, a nawet sportowe. Jak wybiera się do klubu, zakłada wygodną sukienkę, ewentualnie dodatkami ją „podrasuje”. Nagle wpada w wir shoppingu i widzi boską, bandażową, w jaskrawym kolorze. Wygląda w niej na pierwszy rzut oka nieźle, jest promocja to bierze. Następnie wkłada ją do szafy i kiecka leży. Półtora roku.
Co jest tego powodem? Kompletując garderobę kompulsywne, w oparciu o trendy i przeceny możesz:
a) Kupić coś co będzie leżeć i leżeć.
b) Wyglądać na przebierańca.
Serio, jak coś nie jest Twoje, nawet jak kolor i krój będą bez zarzutu, nigdy nie będziesz stylowa i spójna że swoim wizerunkiem.

Przymierz

Po co? Nie tylko aby sprawdzić rozmiar. Jeśli rzecz nie podkreśla (krój i kolor) co najmniej dwóch Twoich atutów, jej miejsce jest w koszu.

Praca

Mam bardzo różną zawodowo klientelę. Są to Panie księgowe, lekarze medycyny, bywały studentki, pracownice korporacji, osoby pracujące fizycznie, Panie z branży beauty. Jakbym tu rozpisała się o dress code, to może skończysz czytać pojutrze, więc prosta zasada. Do pracy miej najlepiej osobną garderobę, zwłaszcza gdy:
a) Obowiązuje Cię dress code (jak ten casualowy też).
b) Jeśli pracujesz fizycznie.
W biznesie zaczynam budowę zazwyczaj od garnituru, jednej sukienki, jednej spódnicy, kardgianu dwóch basiców , koszuli. Odpowiednia galanteria, apaszka, minimum biżuterii – jak wszystko dobierzesz odpowiednio kolorystycznie dasz radę wyczarować 30 zestawów.

Twoja aktywność

Chodzisz na siłownię dwa razy w tygodniu, a masz 10par legginsów? Przemyśl to:) Całą garderobę należy przeglądać pod kątem tego jak wygląda Twoje życie i na jakie okazje potrzebujesz ubrań.

Zero litości

Wiem że boli, ale wyjście ze strefy komfortu zawsze jest niewygodne. Jedną wskazówka – to co odłożysz do worka na śmieci, nigdy nie przeglądaj drugi raz. NIGDY.

Życzę udanych porządków:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *